TESLA B116/B115 kilka uwag do magnetofonów

szpulowe decki i magnetofony

Hi – Fi 

Tesla B115/116

Zdjęcia można oglądać bardziej szczególowo  przez kliknięcie i powiększyć przez ponowne kliknicie

Pomimo pojawienia się płyt CD, które jednak nie dawały jeszcze możliwości w warunkach domowych zapisu na nich dźwięku, TESLA – czeski producent elektronicznego sprzętu dla domu w latach 80-tych XX wieku kontynuował opartą na swoim wieloletnim doświadczeniu produkcję magnetofonów. Ich jakość zapisu i odtwarzania została podniesiona ze względu na wzrost jakości źródeł nagrywania jak gramofony, wspomniane płyty CD oraz FM w wersji stereo. Symbolem tej poprawy mogą być magnetofony TESLA B116 i TESLA B115 które  chyba można powidzieć były flagowymi osiągnięciami ery Hi Fi w Czechosłowacji i były eksportowane głównie do Niemiec Zachodnich.

 Tesla B115

Dane techniczne

 System - 4 ścieżkowy stereofoniczny z możliwością korzystania z każdej ścieżki jako mono do zapisu i odczytu dla obu kanałów

Głowice – o podwyższonej trwałości: ANH 200(zapis) , ANH 210(odczyt) , ANH220 (kasowanie)

Rozmiar szpul - 18 cm – 2 x 2 godz dla taśm DP 26um

Zasilanie – 220Volt 50 Hz

Wejścia: mikrofon stereo, mikrofon mono, radio (linia). gramofon (wejście bez korekcji), sterowanie zdalne „pauzą”

Wyjścia: głośniki 4 Ohm/10W (dotyczy B115) ,słuchawki (oba typy posiadają wzmacniacze słuchawkowe z regulacją potencjometrami  wysokie/niskie i poziomu odsłuchu (B116 posiada dodatkowy wzmacniacz wyjściowy słuchawek), monitor. Wszystkie wyjścia w trakcie zapisu oferują odsłuch dźwięku już zapisanego na taśmie, albo dźwięku aktualnie zapisywanego.

Funkcje: autostop wyzwalany brakiem przesuwu i metalizowanym końcem taśmy, przewijanie odtwarzanie, zapis, podsłuch przy przewijaniu dla dokładniejszego odszukania początku, dwie prędkości przesuwu 9,5 cm/s / 19cm/s przełączane zmianą przełożenia transmisji do koła zamachowego. Dzięki zastosowaniu elektronicznego przełączania funkcji „zapis”/”odtwarzanie” wyeliminowano powodujące zazwyczaj zakłócenia tradycyjne przełączniki stykowe

Prąd podkładu – 105 kHz

Typ konstrukcji : panelowy.

Jakość zapisu: producent podawał dość niewygórowane dane określając granice przenoszenia na 40 – 15 kHz przy szybkości przesuwu 19 cm/s. Jednocześnie podawał że dla „dobrej jakości taśmy magnetycznej” górna granica sięga 20 kHz. Trudno to dziś wytłumaczyć. Sprawdziłem że magnetofony dla taśmy ORWO 26 Specjal (najlepsza odmiana taśm ORWO o czarnej biernej stronie dostępna wtedy w Polsce wyłącznie dla przemysłu) przy mniejszej szybkości przesuwu  zapisują i odczytują  na pewno  19 kHz. Tony niskie mogą być raczej limitowane przez kolumny głośnikowe lub słuchawki niż to urządzenie  Podawana dynamika 52 dB – wydaje się że to jest wartość minimalna.. Praktyka pokazuje że dla 9,5 cm/s poziom szumów jest zauważalny przy normalnym odsłuchu dopiero gdy średni pozim zapisanego sygnału na tasmie jest o 10dB poniżej wymaganego Kołysanie dźwięku producent podawał na 0,15% (19cm/s) należy do najniższych spotykanych w magnetofonach. . Dla porównania kołysanie dźwięku bardzo dobrego gramofonu to ok 0,07%. Przyczyną kołysania może być przede wszystkim niejednorodność paska transmisyjnego.

 Tesla B115

Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności małem możliwość zapoznania się z obu typami po dwie sztuki które odsprzedano mi jako zepsute w stanie wskazującym na brak możliwości naprawy. O pierwszym nabytku – TESLA B116 już napisałem w części angielskiej poświęconej mojemu „ogródkowi” audio. Zakupiony jako sprawny okazał się w pewnych funkcjach uszkodzony bo sporadycznie przerywał się proces zapisu taśmy w jednym kanale i milczał jeden kanał w wzmacniaczu słuchawkowym. Oczywiście po tygodniu nastąpiło zerwanie paska transmisyjnego. Tym niemniej biorąc pod uwagę 35 lat od wyprodukowania nie było to powodem to reklamacji. Do mocnych elementów tego decka zaliczam stan głowic wskazujący na zużycie jedynie do ok 10%, stan łożysk, hamulców, silnika – praktycznie mechanika  (wyłączając elementy gumowe) gdy idzie o zużycie jest prawie nienaruszona. Stan elektroniki oceniłbym na znakomity z usterkami – co ciekawe w ww 4 sztukach tylko jeden kondensator elektrolityczny utracił całkowicie pojemność .

Tesla B115

Na marginesie: istotne przesłanie dla tzw „naprawiaczy” sprzętu którzy z braku wiedzy i umiejętności i sprzętu diagnostycznego w razie usterek wymieniają „na wszelki wypadek” wszystkie kondensatory elektrolityczne starego urządzenia i nazywaja to ” recapping”. Mówi się  że to poprawia i usuwa nierozpoznane uszkodzenia. Wg mojego doświadczenia prowadzi do ostatecznej utraty jakości magnetofonu a to dlatego że następuje wtedy utrata fabrycznego żestrojenia urządzenia. Z moich pomiarów wynika że.oporności były dobierane przez TESL-ę bardzo dokładnie natomiast kondensatory  z natury są mniej precyzyjne a tym bardziej były takie w latach 80-tych w Czechosłowacji. Jednak po 35 latach praktycznie wciąż wszystkie wartości tych pojemności są większe od nominalnych wg projektu i oznakowań. Raczej nieprawdopodobne jest żeby się z czasem zwiększyły bo do uszkodzenia dochodzi przez utratę pojemności. Typowe wartości to zamiast zgodnie z napisem 10uF odczytane 13uF. Dzisiejsze dostępne w sklepach kondensatory wykazują odwrotną tendencję – nigdy nie sięgają wartości nominalnej a zdarza się że zamiast 10 uF nowy kondensator ma np tylko 7uF. Prawdopodobnie odegrała tu rolę tendencja do miniaturyzacji urządzeń przez wykorzystanie dolnego zakresu tolerancji. Wymiana „na wszelki wypadek” w krytycznej sytuacji sprawnego kondensatora 13uF, do którego został dostrojony układ na stanowisku,   na nowy faktycznie 7uF oznacza utratę parametrów całej płytki. i po wyrzuceniu usuniętych sztuk brak możliwości ustalenia jakie fabrycznie pojemności były oryginalnie.

 Tesla B115

TESLA B115

Teraz o problemach

Niektóre typy czechosłowackich tranzystorów bywają już trudno osiągalne – pozostaje szukanie zamienników . Niektóre elementy gumowe jak: pasek koła zamachowego, bieżnia sprzegła zwijania, pośrednie rolki przewijania są po 35 latach albo już do wymiany albo mogą ulec przerwaniu w ciągu tygodnia. Naprawa jest kłopotliwa ale opanowałem już technologię wymiany na nowy materiał. Szczęśliwie „sparcienie” nie dotyczy rolki ciagnącej taśmę ani masywnych dwóch krótszych pasków napędowych. Pasek licznika jest wyjątkowy bo metalowy. Filcowe hamulce „odwijania” nie wymagają wymian ale koniecznie mokrego prania i nowego przyklejenia.. Filcowe sprzęgła poslizgowe w zasadzie poza regulacją siły nie wymagają konserwacji. Fatalną usterką producenta okazały sie wadliwie odlewane koła zamachowe – na 5 sztuk w dwóch koła były odkształcone w tym jedno grubo przekroczyło tolerancję. Wszystkie manualne przełączniki i mikrołączniki wymagają zawsze oczyszczenia, wszystkie potencjometry suwakowe też bo  trzeszczą co jest normalne ale nie wymagają wymian. Niestety typowym dużym problemem jest to że te ostatnie już sztuki często zostały pozbawione w przeszłości pokręteł, nakładek, pokryw albo dźwignie suwaków potencjometrów bywały połamane . Oryginalne elementy sa aktualnie niedostępne – pozostaje poszukiwanie podobnie działających innych wyrobów co można zauważyć na zdjęciach. Praktycznie trudno dostępne zą oryginalne żarówki podświetlające – ewentualnie można je zastąpić diodami co widać jako że mają lekko błękitny odcień. . Trudno osiągalne są nowe głowice. Stan aktualnych jest taki że wszystkie są częściowo zużyte ale w stopniu mniej niż 50% co gwarantuje mozliwość uzyskania pełnej jakości jeszcze przez ok 3 lata częstego używania.. W obu B116 głowice są w badzo dobrym stanie – ok 10% zuzycia. Tylko jedna głowica (nagrywająca czyli ta krytyczna) w B115 okazała sie 100% zużyta i została zamieniona. Głowice kasujące nie są podatne na zużycie.

 Tesla B115

Tesla B115

Do ciekawszych problemów zaliczam zmienność konstrukcji – decki B116 od pewnego numeru seryjnego zostały konstrukcyjnie zmodyfikowane czego nie odnotowano w dostępnych schematach – pozostaje zgadywanka układowa Ponadto zmieniono w nich konstrukcję złącz wtyczkowych pomiędzy płytą główną a płytkami obwodowymi – w efekcie panele płytkowe między tymi typami nie są zamienne. Podobnie wychyłowe wskaźniki wysterowania – można zaobserwować co najmniej trzy różne typy o różnym chociaż podobnym wyglądzie. Odcień pokrywy z plexy bywa różny, odcienie teoretycznie czarnego tworzywa i wzór drewnopodobnej obudowy bywają też nie identyczne zależnie od serii.

 Tesla B116

Uszkodzeń do problemów nie zaliczam – najtrudniejsze okazały się upływności niektórych kondensatorów o niewielkich pojemnościach nazywanych kiedyś „ceramicznymi” które przy pomiarze miernikiem potrafią nie wykazywać uszkodzenia a „płyną” przy wyższych napięciach. Bywają uszkodzenia tranzystorów natomiast co ważne wzmacniacze końcowe w typie B115 okazały się nienaruszone i zadziwiająco dobrej jakości. Są to japońskie hybrydowe ukłądy STK o ile dobrze kojarzę zabezpieczone przed zwarciem wyjścia. Warto wspomnieć że B116 różni się od B115 nie tylko brakiem 2x10W wzmacniacza, (przez to mniejszym transformatorem zasilającym i wagą) ale zastosowanym w nim dedykowanym wzmacniaczem końcowym słuchawek. Porównując dźwięk i głośność obu typów przy słuchaniu na dwóch typach wyższej klasy słuchawek Sennheiser nie zauważyłem między nimi żadnej różnicy.

 Tesla B116

Do ważnych problemów zaliczam wadliwe regulacje – potrafią dotyczyć również wzajemnego ustawienia skosu głowic zapis/odczyt co dramatycznie obniża poziom odczytu wysokich tonów. Podobnie niektóre mechaniczne regulacje okazały się wadliwe np powodujące brak odłączenia zwijania taśmy w pozycji „pauza” i ciągłą pracę sprzęgła (dwa przypadki)  Regulacje te w obu przypadkach były zabezpieczone od nowości gwarancyjną farbą pieczętującą.  Pochwalić należy jednak konstruktorów którzy zapewnili doskonałe możliwości regulacji elektronicznych, sterowań i wyjątkowo ergonomiczny dostęp do wszystkich czynności serwisowych. Zapewne udało się to dzięki tradycjom firmy która rozwijała własne oryginalne rozwiązania magnetofonów przez blisko 30 lat

Tesla B116

Magnetofony te mają system przesuwu taśmy z pojedynczym kabestanem i „odsunięciem” przy przewijaniu. Dla „odsłuchu podczas przewijania” należy dźwignie „odczyt” wychylić do tej pozycji przy przewijaniu, jednak bez dociskania które spowodowałoby nadmierne hamowanie. Taśma normalnie jest dociskana do czoła przez opasanie głowicy bez dodatkowego mechanicznego docisku. Przy odwijaniu naciąg taśmy z obu szpul  jest regulowany automatycznie hamulcami z okładzinami filcowymi. Skuteczne główne hamulce są typu samowspomagającego, mają okładziny z gumy i dobrze zniosły upływ czasu jednak warto je okresowo wytrzeć z na mokro gdyż zapylenie powoduje zakłócenie wspomagania i osłabienie hamowania. .Stały moment naciągu przy nawijaniu jest  ustalony sprzęłem poślizgowym regulowanym sprężyną Przy przewijaniu przewidziano sprzęgło przeciążęniowe też z regulacją sprężynową. , Silnik mocowany jest do chassis z pośrednictwem miękkich gum co redukuje wibracje. Funkcja przewijania jest wybierana przez wybór odpowiedniej konfiguracji kół pośrednich. Nie zauważyłem jakichkolwiek kłopotów z systemem dźwigni ręcznego wyboru trybu pracy mechanizmów.

 PIC01332.JPG

Do własnych usprawnień zaliczam w jednym z B116 dodanie podświetlenia licznika taśmy oraz dodanie mechanizmu  stałego pokrętła ze skalą dla dostrajania skosu głowicy odczytu do taśm nagranych z niestandardowym skosem. .

PIC01377.JPG

Magnetofony stosuję  też do analogowych  nagrań własnej muzyki. Poniżej załączam przykładowo nagrany fragment wariacji  nt arii z opery Bizeta  dokonane przy prędkości przesuwu 9,5cm/s. Użyta taśma to przypadkowo otrzymana z magnetofonem  „wiekowa” AGFA PE46 co będzie  zapewne słyszalne  dla wprawnego ucha.

Poławiacze Końc

Dodano 2017-06-19

Uzupełnienie

 PIC01387.JPG

W trakcie dalszych prac i obserwacji zauważyłem dwie własności które pierwotnie uszły mojej uwadze

1. Wspomniałem że podczas „podsłuchu przy przewijaniu taśmy” powinno sie uważać na zbytnie obciążenie naciągiem taśmy. Jak się okazało przy bliższych testach przyczyną tego „hamowania” bywa błedna regulacja układu mechanicznego polegająca na zbyt późnym działaniu specjalnej blokady mechanicznej przy funkcji przewijanie. Uniemożliwia ona zasprzeglanie sie napędu zwijania z talerzem zwijającym. Rezultatem takiego błędu jest hamowanie talerza zwijającego przez napędzające go przy odtwarzaniu sprzęgło poślizgowe. Regulacja ta znajduje się ponizej dzwigni „odtwarzanie/ cueing” i polega na „dogięciu” mechanicznego oporu działającego w takiej sytuacji tak aby pomimo pełnego wychylenia kółko sprzęgła nie mogło dotknąć jeszcze do prawego talerza. Prawidłowo przy pełnym wychyleniu dźwigni nie występuje zwolnienie szybkości przewijania.

Tesla B115/116

2. Wspomniałem o nieodnotowanych w dostępnych schematach modyfikacjach układu elektronicznego . Nie opisałem ich przyczyny gdyż ich nie zauwaźyłem i potraktowałem jako „zbyteczną”.

      Jedna z nich dotyczy układu załączania funkcji „nagrywanie” w jednym z posiadanych przeze mnie magnetofonów B116 który trafił do mnie po widocznych uprzednich bezskutecznych naprawach. Wykluczyłem przeróbkę dokonaną przez poprzedniego użytkownika gdyż inne sa tu ścieżki płyty głównej.

      Manualny styk przełączający kilka obwodów w tryb „nagrywanie zeruje w tym egzemplarzu bezpośrednio napięcie bazy tranzystora przełączającego zamiast napięcie jego emitera jak w publikowanych schematach. Podtrzymujący tę funkcję sterowany dźwignią „odtwarzanie/ cueing” styk jest typu jednostykowego zamiast dwustykowego przełączalnego.

      W standardowym .układzie uruchomienie „nagrywania” polega na jednoczesnym naciśnieciu przycisku „rec” i przestawieniu dźwigni „przesuw” na prawo To wymaga chwilowo obu rąk.

     Po uruchomienu „zmienionego” układu zauważyłem że ta modyfikacja pozwala na przejście do nagrywania jedną ręką – wciśnięcie pauzy – przestawieniu dźwigi „przesuw” w prawo co powoduje że magnetofon jest w opcji „pauza odtwarzania” – następnie do wyboru albo odblokowanie pauzy i odtwarzanie albo naciśnięcie przycisku „rec” co powoduje zapalenie sie diodowych wskaźników gotowości nagrywania. . Odblokowanie teraz „pauzy” realizuje nagrywanie. To wszystko robi się jedną ręką. W znanych mi magnetofonach nagrywanie uruchamiało sie obiema rękami (w kasetowych dwoma palcami) jednocześnie co powoduje ze trzeba je mieć niezajęte i trzeba się odpowiednio przybliżyć do magnetofonu co czesto „wymaga zachodu”. . W tym rozwiązaniu jest taki minus że przyciśnięcie przycisku nagrywania w trakcie odtwarzania spowoduje co najmniej natychmiastowe uruchomienie kasowania taśmy. Czyli nietypowe rozwiązanie nie jest „głupodporne” ale za to wyraźnie bardziej wygodne dla użytkowników którzy często korzystają z nagrywania. .

Dodano 01 lipca 2017